Listy od słuchaczy niezadowolonych z silnie lewicowego charakteru RADIA..

Listy od słuchaczy niezadowolonych z silnie lewicowego charakteru przekazu publicznych rozgłośni są ignorowane,

Z Programu III radia zniknęła audycja „Trójka po trzeciej”, której jednym z prowadzących był Tomasz Sakiewicz. Stało się to po skardze szefa związku zawodowego w radiu Jerzego Sosnowskiego wyrażającej oburzenie na dwie z nadanych audycji. Na pismo szybko zareagowała radiowa Komisja Etyki, która wytknęła prowadzącym te programy Wojciechowi Reszczyńskiemu i Tomaszowi Sakiewiczowi naruszenie zasad obiektywizmu i zły dobór dyskutantów.

O zdjęciu programu z ramówki zdecydowała więc jedna skarga związkowców Radia i jedna skarga dwojga słuchaczy. Rzecznik spółki podał informację, że było skarg więcej, ale nie zdecydowano się ich zaprezentować Sakiewiczowi, co poddaje w wątpliwość, iż były to skargi prawidłowo udokumentowane, a tylko takie mogłyby być formalnie uwzględnione. Ostatecznie zarząd uznał, że zyskał powody dla swojej decyzji usunięcia audycji z ramówki Trójki, co stało się faktem.

Jak już informował portal Niezależna.pl do Polskiego Radia napłynęły i napływają nadal skargi na audycje, które zdaniem słuchaczy prezentują jedynie lewicowe poglądy.

Listy te dotyczą programów publicystycznych prowadzonych przez Jana Ordyńskiego i Wojciecha Mazowieckiego. Jednak do ich audycji zarząd nie ma żadnych uwag. Do 13 września Komisja Etyki, pomimo napływających do niej skarg, uznała tylko jedną z nich za prawidłowo udokumentowaną. Dotyczy ona audycji Jana Ordyńskiego. Inne zgłoszenia nieprawidłowości przez słuchaczy nie zostały potraktowane jako formalne skargi, gdyż nie zawierały daty konkretnej audycji, nazwisk osób, które w niej wystąpiły i ich cytatów – poinformował nas przewodniczący Komisji.

Po wydaniu oceny negatywnej dwóm audycjom Reszczyńskiego i Sakiewicza ten organ spółki stracił impet działania, a jego członkowie rozjechali się na urlopy. Pierwsze posiedzenie Komisji w sprawie Ordyńskiego może się odbyć najwcześniej na początku października.

Inny przykład niereagowania władz Polskiego Radia na napływające skargi dotyczy byłej jego dziennikarki Marii Lerman, która obecnie jest w Radzie Programowej. Dziennikarka bezskutecznie interweniuje u władz spółki w poczuciu łamania przez Radio wobec niej praw pracowniczych.

Lerman, która uzyskała wcześniej dostęp do swoich akt osobowych, z zaniepokojeniem stwierdziła, że zawierają one notatki krytyczne dotyczące jej poglądów politycznych.

Gdy w sierpniu b.r. zwróciła się ponownie o dostęp do akt, spotkała się z odmową. Nie pomogły jej interwencje w Radio, zgłosiła się więc o pomoc do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Fundacja upomniała zarząd, że nielegalne jest, by w aktach pracownika umieszczano materiały niezwiązane bezpośrednio z przebiegiem pracy jak anonimy czy donosy. HFPC w piśmie z 10 września b.r. wyraziła swoje zaniepokojenie gromadzeniem danych o poglądach politycznych pracowników Polskiego Radia i zażądała wyjaśnień od prezesa Hasińskiego.

Pomocne anonimy
Wydając opinię na temat dwóch programów, których autorami byli Reszczyński i Sakiewicz, Komisja Etyki odwołała się do kodeksu etyki zawodowej spółki oraz Karty Etycznej Mediów, której Radio jest sygnatariuszem. Komisja Etyki argumentując, że doszło do naruszenia norm dziennikarskich, sformułowała opinię, którą przesłała do biura zarządu radia.

Rozdział o misji publicznej Polskiego Radia w kodeksie etycznym spółki wymienia, że programy powinny cechować się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością. Dokument nakłada też obowiązki na dziennikarzy – kierowania się odpowiedzialnością za słowo, sprzyjania swobodnego kształtowania się  poglądów obywateli oraz formowania opinii publicznej i stanowisk i zapewnienia możliwości debaty. Programy powinny przedstawiać przeciwstawne opinie, szczególnie w sprawach kontrowersyjnych. Takie cechy nosiła zdaniem przewodniczącego Cajznera skarga związku zawodowego pracowników Radia wymierzona w Reszczyńskiego i Sakiewicza.

Jednak w skardze nie ma żadnego cytatu z programu, czego wymaga Komisja Etyki. Przywoływany jest natomiast wciąż ten sam jeden znany list słuchaczy, który zawiera ogólniki. „Audycja była zestawem jednostronnych, propagandowych wypowiedzi, wymierzonych przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej, jej władzom i instytucjom” –  jak ocenić miało dwoje słuchaczy.

Przewodniczący związku Jerzy Sosnowski jako argument przeciwko Sakiewiczowi i Reszczyńskiemu wskazał ogólnie na wypowiedzi z forum internetowego Trójki. Zawierają one niecenzuralne wypowiedzi dokonywane anonimowo przez internautów. U dołu strony forum jesteśmy też informowani, że Polskie Radio nie ponosi odpowiedzialności za  treść wpisów.

Coraz szersze echo

Niezadowolenie słuchaczy z programów publicystycznych, które nadawane są w Polskim Radiu obecnie wie też Rada Etyki Mediów. Skarga na program Jana Ordyńskiego, który ukazał się w radiowej Jedynce, dotarła do Rady Etyki Mediów. Rada uznała, że nie musi podjąć działań, choć może to zrobić. Nie traktuje tego obligatoryjnie, gdyż skarga zawierała dopisek: do wiadomości Rady Etyki Mediów. – Reagujemy na pisma, które skierowane są bezpośrednio do nas i zawierają prośbę o opinię w danej sprawie – powiedziała Niezależnej.pl sekretarz REM Helena Kowalik-Ciemińska.

Maciej Marosz

Według informacji Rady Etyki Mediów skargi kierowane bezpośrednio do niej można przesyłać pocztą elektroniczną na adres: biuro@radaetykimediow.pl

Niezależna.pl

Reklamy

Posted on 19 września 2010, in Społeczeństwo/polityka. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: