Prezent Dziadka Mroza – Romuald Szeremietiew

Aktualizacja: 2010-12-18 12:27 am

Na Boże Narodzenie dostajemy prezenty. Dzieciom mówi się, że święty Mikołaj prezenty przynosi tylko tym, które były grzeczne. One zapewniają, że na prezenty zasłużyły. W Rosji istnieje podobny zwyczaj tylko obdarowującym upominkami jest Dziadek Mróz. W mijającym roku wiele działo się w stosunkach polsko-rosyjskich. Władze RP dwoiły się i troiły zapewniając Rosjan jak bardzo im zależy na dobrych relacjach. Kiedy prezydent Miedwiediew postanowił odwiedzić Warszawę prasa rosyjska donosiła, że Polacy czekają na na niego tak, jak czekali na przyjazd papieża. Prezydent Komorowski, wsparty radą generała Jaruzelskiego, ugościł jak potrafił najlepiej rosyjskiego prezydenta. Tak więc Komorowski, w przeciwieństwie do „niegrzecznego” Lecha Kaczyńskiego wykazał się grzecznością. I teraz rosyjski Dzied Moroz przyniósł mu prezent pod choinkę. A skoro obdarowanym jest prezydent, to podarunek dostała cała Polska. Tym podarunkiem są rakiety Iskander.

Rosja reformuje armię i zbroi się. „Przekażemy bardzo poważne kwoty na przezbrojenie armii. Jestem dumny, że mogę ogłosić tę kwotę – 20 bln rubli” – powiedział 13 grudnia br. premier Władimir Putin, występując w stoczni nad Morzem Białym, gdzie są budowane atomowe okręty podwodne. Suma podana przez premiera Rosji to równowartość ok. 650 mld dol. Wicepremier Siergiej Iwanow dodał, że z zapowiedzianej kwoty 79 proc. zostanie przeznaczone na zakup nowego uzbrojenia, a reszta na prace badawczo-rozwojowe. Te środki rząd Rosji chce wydać w latach 2011-2020 na zakupy nowych, strategicznych rakiet balistycznych, samolotów wielozadaniowych piątej generacji, na systemy obrony przeciwlotniczej, łączności i elektronicznego rozpoznania pola walki. Jedna piąta inwestycji zostanie przeznaczona dla marynarki wojennej.

W 2010 roku w Rosji zasadniczej zmianie uległ system kierowania siłami zbrojnymi. W miejsce sześciu okręgów wojskowych powołano cztery operacyjno-strategiczne dowództwa (OSK): „Zachód”, „Wschód”, „Centrum” oraz “Południe”. W skład OSK „Zachód” ze sztabem w Sankt Petersburgu weszły dawne Moskiewski i Leningradzki Okręgi Wojskowe, rejon Kaliningradu, a także Floty: Bałtycka i Północna. Dowodzący OSK „Zachód gen. Arkadij Bachin poinformował 14 grudnia (wg agencji RIA Nowosti), że podległe mu wojska otrzymały na uzbrojenie systemy rakietowe Iskander. “Trwa zmiana wyposażenia i dostawa nowych typów techniki. Nie tak dawno w Petersburgu w stoczni północnej zwodowano fregatę „Admirał Gorszkow”, dostaliśmy też nowe kompleksy rakietowe Iskander, o których dużo się mówiło” – oznajmił Bachin.

Kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Kaliningradu znajduje się miasto Czerniachowsk (pol. Wystruć). Stacjonuje tam 152. Brygada Rakietowa, wyposażona dotąd w osiemnaście wyrzutni rakiet starszego typu Toczka. Teraz ta jednostka została uzbrojona w Iskandery. Ta rakieta należy do najnowocześniejszych na świecie i jest określana jako broń przyszłości armii rosyjskiej. Jest pociskiem balistycznym o długość 7,3 m i masie startowej od 3800kg do 4020kg w zależności od ładunku. Wysoka prędkość pozwala przełamywać obronę antyrakietową. Iskander porusza się poniżej wysokości 50 km i potrafi wykonywać manewry z dużymi przeciążeniami utrudniając przechwycenie przez systemy obronne. Może przenosić głowice  o masie od 480 do 720kg kasetowe, odłamkowo-burzące, paliwowe, penetrujące, elektromagnetyczne i jądrowe. Wysoka celność rakiety (od 10 do 30 m.) powoduje, że skuteczność rażenia każdym z typów ładunków jest bardzo duża. Rakiety są odpalane z samobieżnych wyrzutni, a więc są trudne do wykrycia i zniszczenia. Mogą razić cele na odległość do 500 km.

Mamy więc sukces polityki umizgów wobec Rosji. W 10 dni po wizycie prezydenta Miedwiediewa w Warszawie – Rosja rozmieściła rakiety jądrowe wycelowane w Polskę. Rosja w przeszłości kilka razy groziła Polsce, że wyceluje w nas Iskandery, gdy Polska rządzili „niegrzeczni” bracia Kaczyńscy. Dlaczego to zrobiła teraz, gdy rządza Tusk i Komorowski? Prawicowy portal Fronda zauważa: „Rosja groziła rozmieszczeniem pocisków Iskander w obwodzie kaliningradzkim, gdy NATO i Amerykanie chcieli budować w Polsce system tarczy antyrakietowej bez zgody Moskwy. Okazuje się, że mimo wycofania się USA z projektu tarczy Rosjanie nie zmienili swoich planów. Uległa polityka Waszyngtonu i służalcza postawa polskiego rządu nie zmieniły agresywnych planów Moskwy. (…) Czy powstanie wojskowej instalacji tuż przy granicy z Polską ma być świadectwem ocieplenia na linii Warszawa-Moskwa? Znając polskich polityków, tak to zapewne będą przedstawiać.” Rzeczywiście minister obrony Klich zapewnił, że nie musimy się przejmować tymi rakietami bowiem „są one wymierzone w decyzje, jakie zapadły na listopadowym szczycie NATO w Lizbonie”. Wg ministra Klicha rakiety celują w „decyzje”, a nie w Polskę.  Minister mówił: „Czujemy się bezpieczni jako stabilny członek stabilnego Sojuszu, dysponujący też własnym potencjałem wojskowym“.

Romuald Szeremietiew

Reklamy

Posted on 19 grudnia 2010, in Społeczeństwo/polityka. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: