KRACH PIGS

W wydanym w marcu 2010 roku studium Deutsche Bank próbował wyliczyć zadłużenie państw Europy do 2020 roku. Wynik może wprawić czytelnika w przerażenie, mimo iż autorzy wychodzą z założenia, że nie wystąpią katastrofalne „szoki”, np. znacznie wyższe niż przewidywane realne stopy procentowe, nowa depresja lub recesja dziesiątkująca wpływy podatkowe. Scenariusz ten jest więc relatywnie optymistyczny. Przyszłość może się okazać o wiele gorsza.

Według prognoz, które nie mogą być idealnie dokładne, zadłużenie Grecji w okresie 2010-2020 wzrośnie ze 123% PKB do 171%. Jeśli nie wydarzy się cud, bankructwo państwa jest nieuchronne – w maju 2010 roku zostało jedynie odłożone w czasie. Zasadniczy problem, z jakim boryka się Grecja, polega na tym, że krajowe oszczędności nie wystarczą, aby sfinansować deficyty. Sytuacja przypomina stan, w jakim są USA, z tą tylko różnicą, że USA mogą dolara, pełniącego funkcję światowej waluty rezerwowej, produkować w dowolnych ilościach.

W niewiele lepszym położeniu znajduje się Portugalia. Tam, jak przewidują ekonomiści Deutsche Bank, zadłużenie państwa wzrośnie z 91% PKB dziś do 132% w roku 2020. Podobnie jak Grecja, Portugalia skazana jest na kapitał zagraniczny. W okresie 2001-2008 deficyt na rachunku obrotów bieżących wynosił przeciętnie 9% PKB. Równocześnie nie ma tam wzrostu gospodarczego, niezbędnego, aby wyrwać się z pułapki zadłużenia. Portugalska gospodarka rosła szybko w latach 90., kiedy perspektywa przystąpienia do unii monetarnej podarowała krajowi bajecznie niskie stopy procentowe. Efekty tamtego boomu dawno się ulotniły. W latach 2001–2008 wzrost gospodarczy oscylował przeciętnie w okolicy jednego procenta, podczas gdy płace rosły o trzy procent rocznie. Skutek: utrata konkurencyjności.

Z dwoma procentami udziału w całej gospodarce strefy euro gospodarka portugalska lokuje się jeszcze niżej niż grecka. Dlaczego w takich warunkach mieliby zagraniczni inwestorzy finansować stale rosnące zadłużenie państwa, skoro w tej samej przestrzeni walutowej mają do dyspozycji mniej ryzykowne i bardziej wiarygodne w sensie wypłacalności rynki obligacji?

We Włoszech na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda wiele lepiej. Prognozuje się, że zadłużenie państwa wyniesie w 2020 roku 131% PKB, a zatem tylko trochę mniej niż Portugalii. Pomiędzy oboma krajami występują jednak istotne różnice: we Włoszech już dzisiaj zadłużenie wynosi 127%, więc jego oczekiwany wzrost będzie minimalny. Po drugie, dużo pieniędzy spoczywa na włoskich kontach oszczędnościowych, dlatego większa część długów może zostać sfinansowana z krajowych oszczędności. To wyjaśnia, dlaczego Włochy do tej pory nie dostały się na celownik wielkich spekulantów, chociaż Rzym dwukrotnie przekroczył sześćdziesięcioprocentową granicę zadłużenia ustaloną traktatem z Maastricht.

Również Hiszpanię zaliczają anglosascy handlarze walut (między nami mówiąc – cyniczna banda) do państw PIGS – Pigs to po angielsku świnie (idące na rzeź), a w tym przypadku akronim od Portugal, Italy, Greece, Spain. Dzięki finansowanemu z kredytów boomowi mieszkaniowemu, który potężnie nakręcił koniunkturę w przemyśle budowlanym i zapewnił fiskusowi dopływ podatków, Hiszpania weszła w wielki kryzys finansowy z relatywnie niskim zadłużeniem. Jeszcze w 2010 zadłużenie szacowane na 68% PKB było niższe niż niemieckie. W międzyczasie bańka budowlana pękła, bezrobocie wystrzeliło w górę na 20%, różnym grupom społecznym grozi zubożenie. Jednakże według prognozy zadłużenie Hiszpanii w 2020 roku będzie nadal niższe niż niemieckie: 93 wobec 96% PKB. Błędem byłoby wnioskować z tego, że kondycja finansowa Hiszpanii jest tak samo stabilna lub niestabilna jak Niemiec. Wysokość zadłużenia, brana sama w sobie, pokazuje tylko wycinek całości obrazu. Hiszpania jest tak samo zależna od zagranicznych kapitałów jak Grecja, podczas gdy Niemcy w ogóle nie są zależne. Spośród krajów strefy euro jedynie Portugalia znajduje się w jeszcze gorszym położeniu.

 

http://www.opcjanaprawo.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3798:krach-w-pastwach-europy-poudniowej&catid=203:nr-6114-czerwiec-2011-r&Itemid=8

nr 6/114, czerwiec 2011 r.

 

Reklamy

Posted on 2 czerwca 2011, in Bankowość/finanse. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: